Kategorie: Wszystkie | Afryka | Azja | Europa | Osobiste | Polska | Świat
RSS
sobota, 29 listopada 2008

Mam wielką prośbę. Może są wśród Was znawcy motoryzacji. A zwłaszcza specjaliści od amerykańskich samochodów. Ale nie tych współczesnych, lecz tych ze złotego okresu ichniej produkcji. Z czasów np. Bullitta, czyli przełomu lat 60-tych i 70-tych.

Sporo takich samochodów jeździ jeszcze w Ameryce Łacińskiej. Czasem tak przerdzewiałe i poobijane, że naprawdę ach nie chce się wierzyć, że takie coś może jeszcze się poruszać. Często jednak w całkiem niezłej formie. Jak chociażby ten samochód sfotografowany przeze mnie kilka dni temu w Caracas:

nieznany samochod na ulicy Caracas 

No właśnie... oto moja prośba – czy ktoś może wie co to takiego? Nie chodzi mi o model, a jedynie o markę. Oldsmobile, Pontiac? Chyba jednak żaden z nich. Dla ułatwienia zrobiłem powiększenie znaczka górującego nad maską. Może to komuś pomoże?

logo nieznanego samochodu

Wygląda na to, że znajdują się na nim trzy litery: LTD, ale głowy nie dam. Jakieś propozycje?


>Technorati tags: , , .

niedziela, 09 listopada 2008

Zazwyczaj ignoruję wszelkiego rodzaju łańcuszki. Dałem się wprawdzie kiedyś skusić na blogowy striptease, ale był to wyjątek. I dzisiaj będzie drugi wyjątek, bo temat – czytelnicze zwyczaje – wydaje mi się dość ciekawy. Podejmuje więc pałeczkę przekazaną mi aż z dalekiego Sajgonu.

Pytań, na które mam odpowiedzieć jest 10:

  1. O jakiej porze dnia czytasz jak najchętniej?

    Zdecydowanie wieczorem, albo i w nocy. Zresztą mój duży problem polega na tym, że prawie wszystko wolę robić wieczorem. Mój mózg zazwyczaj budzi się w kilka godzin po tym jak wstanę z łóżka. Nie wyobrażam więc sobie wzięcia książki do ręki przed południem. Rano czytać mogę tylko gazetę – przelecieć wzrokiem tytuły, zorientować się co nowego wydarzyło się na świecie. Wyjątkiem są podróże. W samolocie, autobusie, czy pociągu czytać mogę o każdej porze.

  2. Gdzie czytasz?

    Tak jak przed chwilą wspomniałem, bardzo lubie czytać w środkach transportu. W samolocie, pociągu, lub autobusie. W tej właśnie kolejności. Tylko w samochodzie tego nie robię. Lubie też usiąść z książką w wygodnym fotelu, względnie położyć się z nią w łóżku – przed zaśnięciem. Często czytam też po prostu przy biurku, lub przy kuchennym stole. Albo w toalecie, siedząc na sedesie. Tam wybieram się prawie zawsze z lekturą. Może być to gazeta, magazyn, czasem jest to książka. Ale zawsze coś. W przeciwnym razie siedzenie tam wydaje mi sie stratą czasu... :)

  3. Jeśli czytasz (na leżąco) w łóżku, to czytasz najchętniej na plecach czy na brzuchu?

    Zdecydowanie, tylko i wyłącznie na brzuchu. Nie potrafię czytać na plecach, męczy mnie to straszliwie. Jedynym wyjątkiem jest hamak. Jeśli siestuję w hamaku to często towarzyszy mi książka. I wtedy czytam ją będąc na plecach. Inaczej się chyba nie da.

  4. Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?

    Powieści, reportaże, pamiętniki, „książki drogi” – czyli o podróżach i eksploracjach, przewodniki turystyczne. Tak, rzeczywiście jestem w stanie przeczytać przewodnik od deski do deski... Nie przepadam za książkami historycznymi. Ale czasem też je czytam.

  5. Jaką książkę ostatnio kupiłeś?

    Ostatnio nie kupowałem niczego. Czytam to co znajdę w billiotekach znajomych i to co dawniej zakupiłem, ale nie miałem dotąd czasu przeczytać. Ale jeśli muszę tu podać jakiś tytuł, to chyba nie skłamię, jeśli napiszę że był to Autoportret reportera Kapuścińskiego. Kupiłem ją, podczas ostatniej wizyty w Polsce, na warszawskim Dworcu Centralnym i przeczytałem w ekspresie do Gdańska.
    Co bynajmniej nie znaczy, że tak szybko czytam. To ekspres do Trójmiasta tak strasznie się wlecze. No i książka gruba też nie jest. Podobała mi się.

  6. Co czytałeś ostatnio?

    Podróż do świata na końcu świata, chilijczyka Luisa Sepúlvedy, o którym zresztą pisałem niedawno na tierralatina.pl (przy okazji zdradziłem tam też me inne czytelnicze nawyki). Próbowałem też po raz kolejny przebrnąć przez Pasję życia Jacka Pałkiewicza, ale po raz kolejny nie dałem rady. Czytałem też fragment niepublikowanych jeszcze nigdzie wspomnień Marka Kamińskiego. I powiem o nich tylko tyle, że mam nadzieję iż będę mógł kiedyś przeczytać je w całości...

  7. Co czytasz aktualnie?

    Dwie książki. Jedną po polsku, drugą po hiszpańsku. W ojczystym języku czytam W Patagonii Bruce'a Chatwina. Czytam po raz kolejny. I czytam od czasu do czasu. Po prostu dawkuję sobie przyjemność. Po hiszpańsku zaś Hugo Chávez sin uniforme – pasjonującą biografię wenezuelskiego prezydenta, napisaną przez dwoje wenezuelskich dziennikarzy.
    Gdyby kogoś to interesowało, to istnieje ona także po angielsku. Tutaj do nabycia w Stanach, a tutaj w Wielkiej Brytanii.

  8. Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi? Jeśli używasz zakładek, to jakie one są?

    Zazwyczaj ani nie używam zakładek, ani nie zaginam oślich rogów. Po prostu odnajduje miejsce w którym skończyłem ostatnio czytać. Choć akurat w W Patagonii zakładkę mam. Jest nią stary, niewykorzystany boarding pass na samolot Lizbona-Caracas.

  9. Co sądzisz o książkach do słuchania?

    Nic nie sądzę. Bo nie miałem z nimi do czynienia. I jakoś nie wyobrażam sobie, że mógłbym z nich korzystać. Ba, nie lubię nawet gdy ktoś mi coś czyta. Wolę sam.

  10. Co sądzisz o e-bookach?

    Z tym też nie miałem jeszcze do czynienia. Więc nie będę się zarzekał, że napewno nigdy w życiu, że tylko papier i nic więcej. Kiedyś mówiłem, że nigdy nie obejrzę filmu na ekranie komputera. I co? I obejrzałem ich wiele. Myślę, że e-book nigdy nie zastąpi prawdziwych, papierowych książek. Ale mogę sobie wyobrazić pewne dla niego zatosowania. Np. w długiej podróży z plecakiem przez Indie... Mógłbym mieć e-booka a w nim kilkanaście książek z Indiami związanymi. Lepsze to niż dźwiganie biblioteki na plecach.
Teraz jak na sztafetę przystało muszę znaleźć kandydatów do przekazania im czytelniczej pałeczki. Czyli wytypować osoby, których odpowiedzi na powyższe pytania chciałbym przeczytać. Myślałem o Romku Samolocie, aby dowiedzieć się czy czyta coś poza kucharskimi książkami, ale już Chaobella z Sajgonu go o to poprosiła. To może Andsol z Brazylii zdradzi nam, co go interesuje poza matematyką? I Agnisz, choć z natury buntowniczka i pewnie niechętna wszelkim łańcuszkom, może jednak uchyli rąbka tajemnicy swych czytelniczych zwyczajów. Czerwoneiczarne, bo fajnie pisze (co nie znaczy, ze zawsze sie z nim zgadzam) i miło się z nim dyskutuje, więc żem ciekaw co i jak czytuje. No i jeszcze, na koniec, Janek Żdżarski, bo może w Chinach czyta się zupełnie inaczej? :)


>Technorati tags: , , .